Ojciec i córka
Biały ford pewnie przecinał opadłe, pożółkłe liście. Za kierownicą siedziała młoda kobieta, obok — ślepy starzec.
— Tak się cieszę, córeczko, że wychodzisz za mąż. Jestem pewien, że twój narzeczony to bardzo dobry człowiek, bo ty jesteś dobra.
— Tak, tatusiu. Jest dobry.
— Teraz łatwiej ci będzie opiekować się mną, starym inwalidą. Będzie pomagał i tobie, i mnie.
— Tak, tatusiu.
— Bardzo cię kocham, moja mała dziewczynko.
— Ja ciebie też, tato. — Gęsty las się skończył i droga ostro skręciła w prawo, mijając wielki niebieski znak: „Prywatny dom seniora «Domowe ognisko»”. — Bardzo.
Oryginał (rosyjski)
Белый форд уверенно рассекал опавшую пожелтевшую листву. За рулем сиделая молодая женщина, рядом – слепой старик.
– Я так рад, доченька, что ты выходишь замуж. Я уверен, твой жених – очень хороший человек, потому что ты хорошая.
– Да, папочка. Он хороший.
– Теперь тебе будет проще ухаживать за мной, старым инвалидом. Он будет помогать и тебе, и мне.
– Да, папочка.
– Я очень люблю тебя, моя маленькая девочка.
– И я тебя, папа. – Густой лес закончился и дорога резко взяла вправо, повернув у большого синего указателя: “Частный дом престарелых «Домашний очаг»”. – Очень.